|
ELEMENTY SUKCESU wybór odpowiednich samic do rozrodu:
Samiec HYLA wyselekcjonowany dzięki dobrym wynikom wydajności i szybkości wzrostu, jest idealny do krzyżowania samic w celu otrzymania ciężkich królików na sprzedaż. Jego potomstwo wykazuje dużą wagę w momencie odsadzenia. Jego potomstwo pozwoli otrzymać maksymalną wagę mięsa sprzedawanego na rzeź. Potomstwo pochodzące ze skrzyżowania samicy i samca HYLA, odziedzicza wysoką wagę przy odsadzeniu co daje możliwość doskonałego wzrostu przy tuczeniu. Jednolitość i żywotność ich potomstwa pozwoli na produkcję maksymalnej ilości mięsa sprzedawanego do rzeźni.
Inne Rasy dostępne w ofercie MCB
Programy oceny i selekcji królików
Inseminacja królików
Uzupełniająca propozycja inseminacji królików: ![]() dane adresowe Ośrodek Hodowli i Rozrodu Królików w Brzesku, SOB Brzesko 32-800 Brzesko, ul. Jodłowska 1, tel. (0-14)686 28 00, 686 28 01 e-mail: brzesko@mcb.com.pl Technologia hodowli i produkcji żywca króliczego Pomieszczenia do hodowli królików nie różnią się zasadniczo od innych pomieszczeń gospodarskich przeznaczonych dla pozostałych gatunków zwierząt. W zależności od przyjętej skali produkcji mogą to być tylko wiaty nad klatkami wolnostojącymi (bądź nawet same wolnostojące klatki z odpowiednio zabezpieczonym przed deszczem dachem), szopy i stodoły drewniane, budynki murowane i adaptowane z innych kierunków produkcji rolnej. Podstawową zasadą jest jednak zapewnienie królikom odpowiednich warunków bytowych, zgodnych ze specyfiką gatunkową. Przy hodowli na niewielką skalę, np. na samozaopatrzenie, można króliki utrzymywać w nieogrzewanych wiatach i klatkach na wolnym powietrzu. Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że w takich warunkach będą występowały wszystkie możliwe schorzenia i nie będzie możliwości prowadzenia jakiejkolwiek profilaktyki. Nie będzie też mowy o prowadzeniu intensywnego systemu rozrodu, a uzyskane wyniki ekonomiczne będą trudne do przewidzenia i najczęściej hodowle takie są deficytowe. Przy produkcji żywca króliczego wymaga się wykorzystania pomieszczeń ogrzewanych, z odpowiednią wentylacją i systemem oświetleniowym i zgodnie z założeniami technologicznymi powinna ona być prowadzona w systemie klatkowym. Musi istnieć możliwość regularnego usuwania odchodów, mycia klatek, dezynfekcji i utrzymywania zwierząt zgodnie z obowiązującymi przepisami. Lokalizacja fermy powinna być zawsze uzgodniona z odpowiednimi władzami lokalnymi. Należy sobie zdawać sprawę z tego, że im większa skala produkcji tym wymogi odnośnie budynków i stosowanego sprzętu będą większe. Wysokowydajne stada królików hybrydowych, o dużych zdolnościach produkcyjnych, wymagają sterowanego mikroklimatu pomieszczeń i odpowiedniego programu świetlnego. Temperatura pomieszczeń hodowlanych. Króliki należą do zwierząt o ograniczonej termoregulacji, dlatego tak ważne jest zapewnienie im właściwej temperatury otoczenia. Są one szczególnie wrażliwe na wysokie temperatury, ponieważ nie pocą się, a nadmiar ciepła tracą przez zwiększenie częstotliwości oddychania. Króliki, kiedy jest wysoka temperatura, tracą apetyt, nie przyrastają, a nawet chudną. Przegrzanie królików w czasie transportu w upalny dzień może być powodem ich padnięć. Szczególnie niepożądane są zbyt wysokie temperatury (powyżej 25° C), w których prowadzi się intensywny tucz. Duża obsada zwierząt w pomieszczeniu powoduje wzrost wilgotności i temperatury otoczenia, wzrastają zagrożenia chorobowe, rozwijają się choroby skórne, zmniejszają przyrosty i pogarszają wyniki tuczu. Optymalna temperatura w pomieszczeniach, w których prowadzony jest tucz młodych, powinna wynosić 14-18° C, w zależności od wieku królików. Po odsadzeniu królików w 28 dniu wskazane jest utrzymanie przez okres 10 dni temperatury około 18° C. Dla nieco starszych królików wystarczy temperatura obniżona około 14° C. Nie należy dopuszczać do spadków temperatury poniżej 10 stopni C ponieważ następuje w niej znaczne spowolnienie tempa przyrostu. Temperatura w pomieszczeniu dla samic stada produkcyjnego powinna utrzymywać się w granicach 16-20°C. Wynika to z konieczności ochrony noworodków przed przeziębieniem. Temperatura w pomieszczeniach, zarówno dla stada podstawowego jak i tuczonej młodzieży, powinna być stała, bez wahań dobowych i sezonowych. Utrzymywanie stałych temperatur w króliczarni wymaga stosowania urządzeń grzewczych. W warunkach krajowych najbardziej rozpowszechniony wydaje się być system centralnego ogrzewania. Coraz częściej spotyka się jednak system ogrzewania w postaci nadmuchu ciepłego powietrza. W tym celu w budynku umieszcza się perforowany rękaw foliowy lub metalowy pod stropem wzdłuż całego pomieszczenia. Wentylator tłoczy do rękawa ciepłe powietrze, które wydostaje się z niego przez otwory umieszczone z dołu i z boków. Otwory rozmieszczone są w różnych odległościach, na początku (bliżej wentylatora) są rzadkie, a zagęszczone w części końcowej rękawa. Średnica rękawów wynosi od 45 do 60 cm, w zależności od długości pomieszczenia. W okresie letnim rękaw ten może służyć jako urządzenie wentylacyjne do obniżenia temperatury w budynku. Oświetlenie wymagane w hodowli królików. Jest ono ważnym czynnikiem wpływającym na użytkowość rozrodową królików oraz na wyniki tuczu. Rozróżniamy oświetlenie: naturalne, sztuczne i kombinowane. W budynkach dla stada podstawowego w tzw. sektorze rozpłodu powinny być okna, a więc jest tam oświetlenie naturalne, które powinno być uzupełniane w okresie jesieni, zimy i wiosny oświetleniem sztucznym. W budynkach ferm towarowych nie ma okien, musi być więc sztuczne oświetlenie. Najlepsze wyniki uzyskuje się stosując tzw. świetlówki, dające niebieski i żółty kolor światła, zbliżonego do światła dziennego. Przy oświetleniu budynków produkcyjnych istotny wpływ ma długość dnia świetlnego, a także natężenie światła. W literaturze podaje się różne wartości dla długości dnia świetlnego, jak i natężenia światła. Najkorzystniejsze efekty w tuczu młodych królików uzyskuje się stosując długość dnia świetlnego 12-14 godzin na dobę, przy natężeniu światła 25 luksów. Dla stada reprodukcyjnego długość dnia świetlnego powinna wynosić 14-16 godzin na dobę, a natężenie światła 50 luksów. Wentylacja pomieszczeń. Wentylacja reguluje wilgotność w króliczarni, usuwa zużyte powietrze z zawartymi w nim szkodliwymi gazami i doprowadza świeże powietrze. Może być naturalna lub mechaniczna. Wentylacja naturalna działa przy odpowiedniej różnicy temperatur i ciśnień na zewnątrz i wewnątrz budynku. Sprawność jej zależy głównie od ilości ciepła wytworzonego przez znajdujące się w pomieszczeniu zwierzęta. W najniższych temperaturach zewnętrznych wentylacja działa na zasadach grawitacji, czyli różnicy masy ciepłego, lekkiego powietrza i ciężkiego zimnego. Wymiana powietrza odbywa się przez odpowiednio otwarte kanały wyciągowe i otwory nawiewne. Wiatr, poruszający wywietrzniki, dodatkowo zwiększa wydajność kanałów wyciągowych. W wyższych temperaturach zewnętrznych wentylacja odbywa się przy pełnym przelocie kanałów wyciągowych i otworów nawiewnych, z ewentualnym dodatkowym otwieraniem okien. Natomiast kiedy temperatury są wysokie, obok otwartej wentylacji przewodowej, konieczne jest otwieranie wszystkich okien, a nawet drzwi. Wymiana powietrza odbywa się wtedy na zasadzie różnicy ciśnień powietrza wewnętrznego o wysokiej zawartości pary wodnej i suchego powietrza zewnętrznego. Wentylacja wymuszona (mechaniczna) polega na wymianie powietrza w budynku za pomocą wentylatorów napędzanych silnikami elektrycznymi. Wentylację mechaniczną stosuje się wyłącznie w dużych pomieszczeniach. Jest ona bardzo kosztowna i musi być sterowana automatycznie przez odpowiednie czujniki-termostaty. Nadmiar pary wodnej i szkodliwych gazów usuwa się przez system wentylacji. Urządzenia wentylacyjne muszą być tak skonstruowane, aby szybkość przepływu powietrza wynosiła od 0,20 m/s do 0,25 m/s. Większa szybkość powietrza powoduje przeciągi i może doprowadzić do przeziębień u królików. A oto wskaźniki techniczne decydujące o właściwej wentylacji pomieszczenia w zależności od pory roku:
Systemy utrzymania zwierząt Jakość uzyskiwanego żywca króliczego jest związana zarówno z rasą królików jak i ze stosowaną technologią. Króliki, które uzyskują masę ubojowa w długim okresie czasu mają mięso gorszej jakości oraz są zazwyczaj bardziej otłuszczone. Z tego faktu wynika konieczność stosowania w żywieniu zbilansowanych dawek paszowych zapewniających pełne pokrycie na składniki odżywcze. Oprócz stosowania odpowiednich pasz ważne jest również utrzymywanie królików w odpowiednich warunkach mikroklimatycznych nie powodujących nadmiernego wydłużania okresu tuczu. Zapewnienie odpowiednich warunków termicznych pozwala na skrócenie tego okresu oraz poprawę zdrowotności stada. Stworzone warunki odchowu mają również związek z ograniczaniem strat spowodowanych upadkami. Opłacalność hodowli, a co za tym idzie uzyskiwanie żywca o odpowiednich parametrach, związane jest ze zdrowotnością stada. Stosowanie zabiegów profilaktycznych i szczepień powinno w znacznym stopniu ograniczać straty i utrzymywać stado w odpowiedniej kondycji. Królik to zwierzę najbardziej uniwersalne, o wielu kierunkach użytkowania. Oprócz dostarczania wartościowego i zdrowego mięsa, skórki futerkowej, wełny angorskiej stanowi cenny materiał doświadczalny. Na królikach wykonuje się szereg badań i testów farmakologicznych przy produkcji niezbędnych leków i szczepionek dla ludzi. Trudno nie doceniać roli królików w obecnej sytuacji, zwłaszcza, że stopniowo rośnie zainteresowanie jego hodowlą. Rozmowy z osobami pragnącymi zająć się taką produkcją, wskazują, że wiele z nich zajmowało się królikami, bądź też pamiętają, że taką działalność prowadzili rodzice. Najczęściej, na wstępie rozmowy, padają pytania o opłacalność hodowli. Jest to podstawowy problem, nie związany tylko z królikami. Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytania. Z obserwacji widać, że opłacalność nie zawsze ma związek ze skalą produkcji, lecz wynika z posiadanych warunków i zaplecza paszowego. Jeżeli mamy zamiar hodować króliki w wynajętych pomieszczeniach, w oparciu o zakupione klatki, najmować siłę roboczą i stosować pasze przemysłowe z zakupu, to od razu można stwierdzić, że nie będzie to opłacalne. Inaczej sprawa wygląda, jeżeli dysponujemy własnym pomieszczeniem oraz paszami gospodarskimi. Zainteresowanym hodowlą królików na niewielką skalę oraz na użytek własny proponuje się utrzymywanie zwierząt na głębokiej ściółce. Jest to metoda niskonakładowa, zapewniająca dodatkowo dobre warunki rozmnażania i odchowu młodych. Wykonanie boksów zapewniających odpowiednią powierzchnię dla królików, zgodnie z przyjętymi normami dla poszczególnych grup ras, nie powinno nastręczać większych trudności . Osoby, dla których produkcja żywca króliczego miałaby być źródłem utrzymania, powinny jednak prowadzić hodowle w systemie klatkowym. Umożliwia to utrzymanie większej ilości zwierząt w przeliczeniu na jednostkę powierzchni i ułatwia proces produkcyjn Reasumując należy stwierdzić, że uzyskiwanie żywca króliczego dobrej jakości związane jest z:
Kierunki produkcji Chów amatorski Stan hodowli królików w małych fermach, tzw. fermach hobbystycznych, od wielu lat nie ulega zasadniczym zmianom. Zawsze jest to około 10 do 20 samic, najczęściej różnych ras, utrzymywanych systemem tradycyjnym. Nieznacznie zmienia się zainteresowanie poszczególnymi rasami, stopniowo znikają jedne np. białe duńskie, alaska czy białe polskie średnie a pojawiają się nowe - kuna, burgundzkie itp. Z gospodarczego punktu widzenia, w skali kraju, zmiany te nie mają większego znaczenia. Uważam, że ten rodzaj drobnych hodowli należy traktować jako typowe hobby, nie mające praktycznego wpływu na ekonomikę rynku króliczego. Należy się jednak cieszyć, że tacy hobbyści są wśród hodowców królików, bo stanowią niewyczerpaną kopalnię wiedzy o królikach, niezbędną w fermach towarowych. Chów przydomowy Kolejną grupą hodowców i już częściowo producentów są właściciele ferm (najczęściej z tej grupy posiadającej powyżej 10 samic w rasie), którzy upatrują w swojej działalności dodatkowego, i w miarę stałego źródła dochodu, z produkcji żywca króliczego. Dochód ten pochodzi ze zwierząt pozostałych po sprzedażach hodowlanych oraz po zaopatrzeniu siebie i najbliższej rodziny w mięso królicze. Wartość takiej sprzedaży nie jest jednak znacząca ze względu na niższe ceny skupu żywca, stosowane dla dostawców przywożących króliki nieregularnie i w niewielkich ilościach. Chów półprzemysłowy Kolejną grupę stanowią właściciele ferm typowo produkcyjnych, o obsadzie samic stada produkcyjnego od 50 do 300 sztuk. Rozwój tych ferm i ich powstanie datuje się najczęściej na koniec lat 90. W tym czasie było to związane ze znacznym wzrostem spożycia mięsa króliczego w Unii Europejskiej, spowodowanym strachem przed chorobą szalonych krów. Zdolności przetwórcze ubojni obecnie pozostają dużo powyżej faktycznie produkowanego żywca króliczego. Chroniczny niedobór surowca nie pozwala na podpisywanie dalszych umów eksportowych, a te już podpisane wymagają dużo zabiegów ze strony pracowników zaopatrzenia. Niedobór żywca w ubojniach na pewno w jakiejś mierze związane jest z cenami skupu. Dla hodowcy i producenta zawsze one będą za niskie. Brak jest też organizacji rynku żywca króliczego i nie jest on notowany na giełdach towarowych. Lepiej jest to zorganizowane w Czechach, co ma znaczący wpływ na naszą sytuację. Wyspecjalizowane fermy królików z terenu całego kraju, produkujące żywiec w oparciu o króliki hybrydowe, sprzedają żywe króliki czeskim odbiorcom. Chów przemysłowy Kolejną grupę producentów - hodowców tworzą duże, wyspecjalizowane fermy, wymagające na początku znacznych nakładów inwestycyjnych, prowadzące sztuczną inseminacją i utrzymujące zwierzęta w ściśle przestrzeganym programie żywieniowym, świetlnym i termicznym. Są to najczęściej fermy prowadzące swoją działalność w oparciu o króliki hybrydowe, charakteryzujące się szybkim tempem wzrostu i wysokimi wskaźnikami rozpłodowymi. Perspektyw rozwoju rynku żywca króliczego upatruję jednak w rozwoju ferm rodzinnych, o liczebności stada samic między 200 a 500 sztuk. Do prowadzenia takiej hodowli - produkcji wymagany jest jedynie budynek inwentarski, z możliwością utrzymania temperatury w zimie w granicach 13-150C, regały z klatkami i pasza granulowana z zakupu. Przy takiej produkcji należy przeznaczyć ok. 2-3m2 na 1 samicę stada (wraz z przychówkiem). Klatki, o ile to możliwe, najlepiej zakupić już kompletne i gotowe do zasiedlenia. Można również samemu wykonać klatki z zakupionej siatki ocynkowanej (musi być zgrzewana, nie może być pleciona) o odpowiedniej wielkości oczek. Tylko przy hodowli na niedużą skalę, amatorskiej, klatki mogą być całkowicie drewniane. Produkcja żywca króliczego wymaga jednak klatek profesjonalnych, gwarantujących dobrostan zwierząt i umożliwiających uzyskiwanie odpowiednich parametrów produkcyjnych. Pozostaje mieć tylko nadzieje, że ta dobra koniunktura na produkcję żywca króliczego utrzyma się w ciągu najbliższych kilku lat i stopniowo będzie wzrastał eksport mięsa i normalizował rynek. Ekonomika produkcji żywca króliczego Warunkiem prowadzenia hodowli królików jest osiąganie zadawalających efektów ekonomicznych, z wyłączeniem przypadków kiedy to prowadzona hodowla ma zaspokoić hobbystyczne ambicje właściciela i jest źródłem satysfakcji i relaksu. Jeżeli jednak prowadzimy fermę, bez względu na jej wielkość, z zamiarem uzyskiwania dochodów musimy dokładnie ewidencjonować ponoszone na jej utrzymanie nakłady. Składać się na to będą wydatki związane z zakupem lub inną formą pozyskania paszy, nakłady na opiekę weterynaryjną, koszty ogrzewania i oświetlenia, koszty remontów bieżących. Nie należy tu jednak liczyć kosztów inwestycyjnych, poniesionych na uruchomienie fermy. Powinny one być również dokładnie znane hodowcy i sukcesywnie pomniejszane z przychodów uzyskanych ze sprzedaży, aż do całkowitego zwrotu wartości poniesionych kosztów. Znając wszystkie wydatki będziemy mogli je porównać, w jakimś okresie czasu, z przychodami ze sprzedaży. Koszt paszy Stosowanie granulatu w żywieniu królików powinno być połączone z dokładną analizą kosztów. Dotyczy to również wszystkich innych komponentów paszowych, dodatków witaminowych i premiksów. Nakłady poniesione na karmę dla zwierząt stanowią największą część ponoszonych kosztów. Koszt stosowanego granulatu jest tylko pozornie bezpośrednim wynikiem jego ceny. Aby obliczyć faktyczne koszty jego stosowania należy pokusić się i samemu dokonać pewnych eksperymentów - należy zacząć od zakupu różnych granulatów, od różnych producentów, a co za tym idzie i w innej cenie. Należy przeprowadzić obliczenia mające na celu określenie rzeczywistego kosztu wyprodukowania jednego kilograma żywca króliczego. Jeżeli w żywieniu królików stosujemy wyłącznie granulat to sposób liczenia jest uproszczony. Wybór firmy, od której dokonywać będziemy zakupu granulatu dla całego stada, musi być poprzedzony analizą jego przydatności w warunkach naszej fermy. Jak wiadomo odsadzanie zwierząt młodych od samic przeprowadzamy w wieku 35 dni i w tym czasie wybieramy grupę od 5 do 10 zwierząt i dokładnie je ważymy, zapisując wynik ważenia wraz z datą. Grup takich tworzymy tyle, ile mamy rodzajów zakupionego granulatu o określonej cenie. Następnie, stosując dla każdej grupy jeden rodzaj granulatu, notujemy ile go rozdajemy do karmidełek przez okres np. 10 dni. Po tym okresie ponownie ważymy zwierzęta i z różnicy wag obliczamy, jaki nastąpił przyrost masy ciała zwierząt w danej grupie. Znając cenę granulatu, ilość jaka została rozdana oraz przyrost masy ciała łatwo możemy obliczyć ile nas kosztowało wyprodukowanie jednego kilograma żywca w danym okresie. Nie należy jednak ograniczać się do przykładowego, dziesięciodniowego okresu żywienia. Obserwacje należy prowadzić aż do zakończenia tuczu, czyli przez całe 90 dni. Procedura umożliwi wybranie granulatu, który w założonym okresie tuczu pozwoli na wyprodukowanie jednego kilograma żywca króliczego po jak najniższych kosztach. Konieczność prowadzenia ważeń przez cały okres tuczu wynika z faktu, że w różnym okresie wzrostu zwierząt może być inne tempo przyrostu masy ciała i dopiero końcowe obliczenie da nam pełny obraz ponoszonych kosztów. Może się okazać, że granulat o niższej cenie w konsekwencji okaże się droższy, poprzez większe jego zużycie i słabsze tempo wzrostu zwierząt, od granulatu dającego szybkie przyrosty a droższego. Przy żywieniu kombinowanym, z zastosowaniem granulatu i pasz gospodarskich, sposób liczenia kosztów jest identyczny. Należy jednak uwzględniać koszty pozyskania pasz gospodarskich, takie jak nakłady poniesione na uprawę pola, koszt transportu i energii związanej z przetwarzaniem (np. śrutowanie). Przy takim systemie żywienia królików również musimy wyliczyć koszt wyprodukowania jednego kilograma żywca, w całym okresie prowadzonego tuczu. Czas trwania tuczu, do uzyskania założonej wagi ubojowej np. 2,5 kg, przy takim żywieniu może być dłuższy i należy pamiętać o konieczności uwzględniania ilości dni żywieniowych. Koszt opieki weterynaryjnej Koszty te obejmują wszystkie wydatki ponoszone na zakup szczepionek, usług lekarza weterynarii i kosztów stosowania leków. W kosztach tych można uwzględniać wartość środków dezynfekcyjnych a także koszt telefonów, transportu itp. Ponoszone koszty w dużej mierze będą zależały od stworzonych na fermie warunków bytowych dla zwierząt. Jeżeli koszt szczepień pozostaje w zasadzie poza możliwościami regulacji przez hodowcę o tyle koszt leczenia zwierząt bezpośrednio wynika z warunków utrzymania. Im lepsze warunki bytowe będą stworzone i zapewniona odpowiednia opieka w trakcie codziennych czynności obsługowych, tym mniejsze będą nakłady na leczenie. Prowadząc ewidencję należy zawsze notować daty poniesionych kosztów w celu określenia w jakich okresach roku wymagane jest dokonywanie różnego rodzaju zakupów. Po okresie kilku lat prowadzenia fermy będzie można minimalizować koszty poprzez unikanie wydatków sezonowych. Koszt ogrzewania i energii Powinny być notowane wszystkie wydatki na oświetlenie i ogrzewanie. Przy urządzeniach elektrycznych najlepiej jest notować moc zainstalowanych, bezpośrednio na fermie, odbiorników energii (żarówki, wentylatory, ogrzewacze, pompy) oraz czas ich pracy. Z ceny jednego kilowata, oraz ze zużycia prądu, obliczamy koszt zużytej energii elektrycznej na fermie. Tak samo postępujemy przy obliczaniu kosztów nośników energii wykorzystywanej do ogrzewania. W zależności od ponoszonych nakładów na ogrzewanie musimy sami zdecydować, jaką prowadzimy gospodarkę energią w okresie zimy. Jeżeli mamy do dyspozycji urządzenia grzewcze pochłaniające dużo energii, przy słabej ich wydajności, może się okazać, że bardziej opłacalne jest zwiększenie zużycia paszy (samoogrzewanie pomieszczenia przez zwierzęta) i wydłużenie okresu tuczu, niż ponoszenie nadmiernych kosztów wynikających z energochłonnych urządzeń grzewczych. Koszt remontów bieżących Muszą być również zapisywane wszystkie nakłady ponoszone na bieżące remonty klatek, systemu pojenia, wykotnic czy budynków wchodzących w skład fermy. Wydatki te powinny być, podobnie jak poprzednie, pokrywane z przychodów ze sprzedaży. Przychody ze sprzedaży Należy notować również wszelkie przychody związane ze sprzedażą królików. Będą to wpływy ze sprzedaży żywca króliczego, sprzedaży królików do dalszej hodowli oraz wartość spożywanego we własnym gospodarstwie domowym mięsa króliczego. Prowadząc uboje na potrzeby własne (dla rodziny i znajomych) należy przyjmować wartość mięsa analogiczną do wartości mięsa, jakie mamy zastąpić przygotowując konkretny posiłek. Sposoby zwiększania produkcyjności stad króliczych w chowie towarowym Fermy towarowe nastawione są na osiąganie maksymalnych zysków z produkcji żywca przy minimalizowaniu nakładów. Sposobów na osiągniecie takiego celu jest wiele. Począwszy od racjonalizowania gospodarki paszą oraz dobieranie odpowiednich granulatów, zapewniających uzyskiwanie przyrostów wagowych i efektów rozrodu na maksymalnym poziomie, poprzez poprawę warunków środowiskowych a skończywszy na doborze odpowiednich zwierząt do stada. Nie mam na myśli selekcji prowadzonej w stadzie już istniejącym i podlegającym tylko doskonaleniu, lecz chodzi tu o wprowadzanie zwierząt nowych, o zasiedlanie fermy. Do dyspozycji mamy kilka możliwości zakupu samic i samców do stada produkcyjnego:
Dla kogoś poważnie myślącego o rozpoczęciu produkcji żywca czy o powiększeniu już istniejącego stada pierwsze rozwiązanie uważam za nie do przyjęcia. Jest to wprawdzie metoda najtańsza, ponieważ nakłady poniesione na zakup zwierząt będą najmniejsze, lecz zagrożenia z takim zakupem związane mogą w szybkim czasie zniweczyć całe przedsięwzięcie. Otrzymujemy zwierzęta z nieznanego źródła, nie wiadomo, w jakich warunkach wychowywane i o nieokreślonym stanie zdrowia. Przy zakupie mogą wszystkie króliki być ładne i ruchliwe a po kilku dniach zaczną się problemy zdrowotne, zwierzęta zaczną dostawać biegunki, zaczną kichać i masowo padać. Przeżywalność takiego stada wynosi zazwyczaj około 30 procent a i tak to, co pozostanie nie wiadomo czy będzie gwarantowało uzyskanie odpowiednich parametrów rozrodu, odchowu i tuczu. Ze wszech miar nie polecam takich zakupów. Jedyną dopuszczalną możliwością jest chęć podchowania królików i następnie zabicia na mięso dla potrzeb własnych. ad. B Zakup zwierząt z ferm hodowlanych (pozostających pod kontrolą Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt) nie niesie ryzyka wprowadzenia do stada zwierząt słabych lub chorych. Oczywiście pod warunkiem, że sprzedający jest osobą odpowiedzialną i nie będzie starał się nas oszukać. Chcąc jednak rozpocząć produkcję żywca od większej ilości zwierząt (ok. 50 sztuk) mogą mieć kłopoty z nabyciem całego stada od jednego hodowcy. Fermy uznane liczą zazwyczaj niewiele samic i szereg zwierząt z takiej fermy może być ze sobą spokrewnionych. Dobrym, aczkolwiek nie pozbawionym wad, rozwiązaniem jest nabycie stada podstawowego od kilku hodowców, z różnych rejonów kraju. Pozwoli nam to na skompletowanie stada ze zwierząt na pewno niespokrewnionych. Największą wadą tego rozwiązania jest sprawa zdrowotności stada. Króliki zdrowe na jakiejś fermie mogą okazać się nie odporne na pewne szczepy bakterii i pasożytów nie czyniące szkody w innych stadach. Stado złożone z takich zwierząt wymaga przynajmniej dwu letniej pracy selekcyjnej, aby stało się stadem w pełni produkcyjnym. Pewną bariera do powszechnego stosowania takiego modelu zakładania fermy jest bariera cenowa materiału hodowlanego. Cena za jeden kilogram takich królików waha się najczęściej od 15 do 25 złotych. ad. C Optymalnym rozwiązaniem przy zakładaniu fermy jest dokonanie zakupu zwierząt z fermy produkcyjnej. Mogą to nawet być zwierzęta, które na tej fermie przeznaczone są na sprzedaż rzeźną. Kupienie samiczek z jednej fermy a samców z drugiej, zniweluje zagrożenie posiadania zwierząt spokrewnionych. Zakup powinien być poprzedzony jednak jak najlepszym "wywiadem gospodarczym", jeżeli ma być dokonany od kogoś, kogo nie znamy. Należy sprawdzić od kiedy dana ferma istnieje, jak dużo odstawia żywca w stosunku do deklarowanej ilości samic oraz jeżeli to jest możliwe jaka jest zdrowotność stada. Zakupu należy dokonywać osobiście na terenie danej fermy i dokładnie dowiedzieć się od właściciela o sposób żywienia i zastosowane szczepienia. Jest to najlepsza metoda stworzenia własnego stada wielkości do 300 samic stada podstawowego. Jeżeli komuś zależy na czasie i dysponuje odpowiednią ilością pieniędzy od razu może dokonać zakupu całego stada. Ja bym polecał jednak zakupienie mniejszej ilości (około 20% ilości docelowej) samic i następnie stopniowe namnażanie stada z uwzględnieniem zasad pracy hodowlanej i kierunków selekcji. Rozwiązanie to jest stosowane z powodzeniem w większości powstających ferm produkcyjnych. ad. D Mając w planach fermę przemysłowa, o obsadzie samic powyżej 500 sztuk, warto się zastanowić nad królikami hybrydowymi. Stworzenie warunków do produkcji żywca króliczego w oparciu o króliki hybrydowe wiąże się jednak ze znacznymi nakładami finansowymi. W takich fermach potrzebna jest zazwyczaj większą ilość klatek, z powodu stosowania systemu "puste - pełne", należy w nich utrzymywać dużo wyższa temperaturę (zalecaną przez firmę hodowlaną, która wyprodukowała materiał prarodzicielski) oraz stosować odpowiedni program świetlny. Zwierzęta muszą być żywione odpowiednimi granulatami i zawierające odpowiednie preparaty profilaktyczne. Nie chcę, aby to zabrzmiało jako zniechęcanie do zakupu takich zwierząt, jest to po prostu wyższy szczebel wtajemniczenia i skali produkcji. Króliki hybrydowe zostały wyhodowane w krajach zachodnich, najczęściej w oparciu o rasy biały nowozelandzki, biały termondzki, kalifornijski i rasy miejscowe. Przodują tu biotechnologiczne firmy hodowlane z Francji i Niemiec. Średnio na wyprowadzenie jednej linii, czy to samic czy samców, potrzeba było około kilkunastu lat. Przykładowo prace nad królikami hybrydowymi z Francji trwały ponad trzydzieści lat. W zamian za konieczność stworzenia odpowiednich warunków, dużo lepszych niż dla królików rasowych - bojlerowych, króliki hybrydowe odwdzięczają się wysoka produkcją. Są to zwierzęta bardzo plenne, mają zdecydowanie lepsze tempo przyrostów (osiągają masę ubojową 2,5 kg w 70 dniu życia, a nie w 90 jak rasy wyjściowe) a przez stosowanie sztucznej inseminacji całość prac na fermie jest mniejsza niż w fermie o podobnej ilości samic królików rasowych. Dokonując jednak zakupu zwierząt hybrydowych musimy mieć pewność, że pochodzą od stada prarodzicielskiego a nie od stada produkcyjnego. Króliki ze stad produkcyjnych nie nadają się do dalszego rozmnażania, ponieważ w pokoleniu F2 następuje rozszczepienie cech i nie uzyskamy założonych parametrów produkcyjnych, pomimo poniesionych nakładów. ad. E Inne rozwiązania nie stosowane w naszym regionie. Ciekawym rozwiązaniem jest rozwiązanie amerykańskie, skierowane na wyselekcjonowaniu tylko linii samczej o nazwie Altex. W roku 1986, w Alabamie, na zamówienie kilku komercyjnych firm została wyhodowana linia samców w oparciu o króliki białe nowozelandzkie i kalifornijskie, krzyżowane z rasami miejscowymi. Króliki były selekcjonowane na przekazywanie potomstwu wysokiej masy ciała i wysokiego procentu masy mięśniowej w stosunku do kości. Założono, że w pokoleniu F2 wszystkie pozytywne parametry, cała kombinacja genowa, może się pojawić i należy tylko ten trend utrwalić. Krzyżowano pokolenie F1 ras wyjściowych aby wyprodukować kompozyt (F2) do krzyżowania z populacją masową samic rasy biały nowozelandzki i kalifornijski. Młode króliki z pokolenia F1 w trakcie badań były odsadzane od samic w wieku 28 dni i przenoszone do klatek tuczowych, w których przebywały do wieku 70 dni i były żywione jednakową mieszanka granulowaną. W wieku 71-73 dni były przeprowadzane badania udziału mięsa w tuszce oraz była kontrolowana uzyskana masa ciała. Do dalszych kojarzeń przeznaczano zwierzęta pochodzące od rodziców dających potomstwo o odpowiednich parametrach. Aby sprawdzić uzyskane rezultaty selekcji podzielono populację F2 na dwie linie genetyczne - doborowe i niedoborowe. Przez pięć pokoleń króliki z linii doborowej, o większej masie ciała w 70 dniu, były traktowane jako zwierzęta remontowe w stadzie i udało się uzyskać większą o 8,14% masę ciała stosunku do królików nie doborowych i nieselekcjonowanych. Wzrost masy ciała królików selekcjonowanych był zbieżny ze zwiększeniem procentowego udziału mięsa w tuszce. W trakcie prac selekcyjnych nie brano pod uwagę innych parametrów, takich jak kolor futra, zachowanie czy cechy zewnętrzne. Aby rozszerzyć pule genową w roku 1994 dr Lukefahr najlepsze króliki z linii samczych przetransportował do Teksasu i po ponownym skrzyżowaniu uzyskał nową linię samców nazwaną Altex. Są to białe króliki z ciemnymi zakończeniami uszów i łapek, podobnie jak kalifornijskie, lecz z dużo mniejszym nasileniem koloru czarnego. Samce Altex używane są na terenie Stanów Zjednoczonych do krycia samic pogłowia masowego białych nowozelandzkich i kalifornijskich w celu skrócenia okresu tuczu oraz poprawy wydajności rzeźnej. Podobnie jak w europejskich rasach hybrydowych pokolenie F1 nie nadaje się do dalszych kojarzeń i stanowi materiał rzeźny. dr Leszek Gacek - Zakład Doświadczalny IZ Chorzelów Sp. z o.o. |